niedziela, 16 października 2016

Jesienny krajobraz - praca mojej córeczki

Witam wieczorową porą...

Od dłuższego czasu szaruga nas nie opuszcza. 
Cóż taki czas.... plucha, zimno i nastrój niezbyt dobry.

Moje dzisiejsze niedzielne popołudnie spędziłam na "scrapowaniu" z moją 2,5 letnią córeczką.
Ciekawie brzmi co??? 
Postanowiłyśmy wziąć udział w przedszkolnym konkursie "Jesienny krajobraz".
Mam nadzieję , że dobrą nazwę zapamiętałam :), temat jak temat praca z jesienią związana.

Nazbierałyśmy liści, do kosza i wysuszyłyśmy, bo przecież mokre były :)

Zabrałyśmy się do pracy... 
Oto cała fotorelacja jak powstawał jesienny krajobraz.. 
Angeliki praca :), z malutką pomocą mamy, sami zobaczycie.
Zapraszam...

Kartkę pomalowana została na różne kolory (dwa odcienie zielonego i dwa niebieskiego), wiecie ... dziecko nie lubi ciągle jednym kolorem, szczególnie na dużej powierzchni.
Oczywiście suszymy , by szybciej było :).. a i dodatkowa atrakcja użycia suszarki :).



wybieramy i przyklejamy liście :)








Malujemy na zielono i złoto drugą warstwę.
Oczywiście na końcu suszymy, to ważne !!!




I jeszcze pomalujemy trzecią warstwę, na czerwono - złoto.
... suszymy:)
...i podklejamy kartoniki, by nadać efekt 3D (uczyniłyśmy to również przy drugiej warstwie)





Przyklejamy listki na drugą warstwę , ale najważniejsze to ... obcinamy ogonki przy listkach ! :)
Ach, ...tyle pracy....




Przyklejamy trzecią warstwę i listki również. Tym razem te mniejsze...




... i jeszcze domki musimy zrobić na liściastych górkach.
Angelika wybrała różowe... cóż, i takie są... bardzo mi się podobają :)






Na koniec dokleiłyśmy trochę szyszek, żołędzi jako kominów.
Angelika koniecznie spryskała wszystko złotą mgiełką.
I tak oto praca skończona, a córka szczęśliwa. Mama zresztą też :)


Powiem Wam, że jestem bardzo dumna z mojej córeczki.
Była tak cierpliwa i wytrwała. 
Chyba ze 100 razy chodziłyśmy myć ręce 
lub wycierałyśmy chusteczkami nawilżonymi od farby czy kleju.
.../ i suszyłyśmy ... i malowałyśmy... i kleiłyśmy.
Ogrom pracy :) jak na 2,5-latkę.
Wielkie buziaki od mamy Andziu.


Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam wszystkich.